Ręceprecz odtybetu

Błędem było przyznanie Chinom organizacji Olimpiady 2008. Wprawdzie spodziewano się, że zapoczątkuje to falę pozytywnych przemian w Państwie Środka, takie też były deklaracje Pekinu. Jednak ostatecznie okazało się, że to mrzonki.

Idea tegorocznych igrzysk olimpijskich “szybciej, wyżej, mocniej” (łac. citius, altius, fortius) jaskrawo kontrastuje z postępowaniem organizatora. Igrzyska jeszcze się nie rozpoczęły a już wyzwalają ogromne emocje, i są one w dużej mierze niepozytywne. Organizacje walczące o przestrzeganie praw człowieka, pokazują że przestrzeganie praw człowieka to fikcja, a wartość jednostki dla systemu jest żadna. Na równoległym torze, przy okazji tematu olimpiady, pojawia się kwestia łamania praw człowieka w Tybecie.

Tybet, od kilkudziesięciu lat jest ciemiężony przez Chiny, które traktują go jako swoją kolonię. Pekin za wszelką cenę chce wykrzewić kulturę, religię, język tybetański. Od wielu miesięcy Tybet stał się szczelną twierdzą, Chińczycy pilnują by z kraju nie wydostały się żadne informacje, panuje surowa cenzura, do Tybetu nie maja wstępu żadni dziennikarze, a chiny na temat sytuacji wydają tylko lakoniczne i propagandowe komentarze. Za sprawą uchodźców, materiałów nagranych z ukrycia, wiadomo, że sytuacja w Tybecie jest dramatyczna. Nasiliły się prześladowania, zabójstwa na tle politycznym, egzekucje, na porządku dziennym są tortury i brutalne dławienie wszelkich przejawów niezależności.

Warto wyrazić swój sprzeciw przeciw tego typu praktykom, pokazać solidarność z Tybetańczykami, chociażby przez przyłączenie się do akcji ręceprecz odtybetu. Warto pamiętać, kiedy w tv będą transmisje pokazujące doskonałą organizację, kolorowy świat olimpiady, uśmiechniętych ludzi, niedaleko obok, w tej samej chwili umierać będą inni, tylko za to że chcą wolności.

Co o tym myślisz?

Musisz być zalogowany, aby móc komentować